Poczułam się jakby ktoś mi strzelił w ryj.
Tak z liścia i z całej siły.
Zabolało mnie.
Rozdygotałam się.
Miałam w sobie tyle złości, że byłam w stanie zniszczyć pół domu.
Byłam smutna.
Jestem smutna.
Poniosło mnie, ale to dlatego, że masz mnie za idiotkę. Jesteś cholernym egoistą.
W związku trzeba patrzeć z perspektywy dwóch ludzi.
Nie można patrzeć tak jakby się było samym.
-Mam Ci przypomnieć który to już raz?
-Nie pogrążaj mnie w swoich oczach..
Staczam się.
Makabrycznie.
Daję Ci ostatnio szasnę. Masz przyjechać inaczej, nie chcę Cię więcej widzieć.
Super.
Idealnie.
Piękniej nie będzie.
niedziela, 12 października 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz